Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!

piątek, 28 października 2016

Złota piękna jesień... gdzież ona jest??

Tęsknicie za taką piękną jesienią?? 

Wczoraj chwilę u mnie była... 



wtorek, 25 października 2016

Mieczysław i inne koty

Witam! Czy u was też ciągle leje???
Co za pogoda paskudna. 
Gdzie ten piękny, słoneczny, żółciutki od liści październik??!!

Dziś będzie dłuuugi post o naszym Mietku...
Mietek rośnie jak na drożdżach. Wazy już 1,3 kg, a jak go wzięliśmy ważył zaledwie 40 dag. No ale jak się tyle je, to nie ma się co dziwić. Do tego wypiękniał, ma cudna aksamitna sierść... 
No i w ogóle jest czadowy!!

Zapraszam na sesję zdjęciową... 



Mietek uwielbia wszędzie wchodzić... Czego by się otworzyło, on już siedzi w środku, 


Jest też bardzo towarzyski. Musi towarzyszyć przy każdej czynności, nawet przy prasowaniu. 


A spanko tylko tam gdzie jest ciepełko...






Lubi też u swojego Pana na kolankach. 


Dzieci zasnęły...
 



Jak jest ponuro na dworze, zakopuje się kocyk... 



Nabrał kolorów - umaszczenie zrobiło mu się fajne... Ma takie dziwne pręgi i aksamitne, bardzo krótkie futerko na grzbiecie. 

 






No ale najlepiej na kaloryferze... 








Albo pod kaloryferem... nieważne, byle z którejś strony grzało. 
 



Na parapecie też może być, tylko ptaszków jeszcze nie ma w karmniku. 


Nie ma jak sjesta po pysznym śniadaniu. 


Mietka tyle. 
A to puchate poniżej to Fredek, kot, który został u mojej mamy. 
Ma 17 lat, jest mieszanką persa i dachowca. Ma długą sierść, ale taką jak zwykły kot. 
Na zimę robi się puchaty i wygląda jak kulka. 

 



A w niedzielę byliśmy na wystawie kotów rasowych. Udało mi się zrobić kilka zdjęć tych piękności. 












 


Na koniec drugi, zaraz po najpiękniejszym kocie na świecie - rosyjski niebieski. 



No i wreszcie najpiękniejszy kot na świecie - Mietek. Ciekawe czy są wystawy kotów nierazowych. Przecież wśród dachowców, mieszańców itp. też trafiają się ciekawe okazy, z oryginalnym umaszczeniem, sierścią czy innymi walorami. 


A tak wygląda nasze łóżko o poranku (ciemną nocą). 
Tam gdzie leży mała poduszeczka, leżałam ja. 

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech

KLUB TWÓRCZYCH MAM

KREATYWNY KUFER