Dziś trochę gliny... Świeżej, jeszcze niewypalonej.
Bo zanim powstaną takie piękne rzeczy, które mogliście oglądać w poprzednich postach,
trzeba wykonać szereg czynności. Trzeba kupić 10-kg paczkę gliny i coś ulepić.
Potem glina schnie kilka dni. Jak się włoży niewyschniętą glinę do pieca, możemy poczuć się jak na wojnie, bo będzie strzelała :)
Mokra glina rożni się od suchej kolorem, inaczej też się szlifuje.
pokażę jak wyglądają takie rzeczy z nałożonym szkliwem. Możecie się lekko zdziwić :)

































