Wczoraj wieczorem podczas moczenia nóg zajęłam się chwilę lipcową myszką...
Ten czerwony opalacz jest rewelacyjny...no i nie zapomniałam o pępuszku :))
Oczywiście myszka jedzie z nami nad morze :0 zabrałam też okładkę na Górskie Opowieści i dwa małe obrazki morskie :)
Tylko mam do Was prośbę... czy ktoś ma kolorowe zdjęcia pozostałych 3 obrazków z tej serii?
Byłabym bardzo wdzięczna za przesłanie ich (bgrzeniewska@onet.eu) jeszcze dziś do 16.00 (ewentualnie do wieczora) bo ja mam tylko czarno-białe wzory, a będę haftowała zamiennikami DMC i chciałabym widzieć czy dobre zamienniki wybrałam.
* * * * * *
A dziś w nocy wyjeżdżamy na długo wyczekiwany dwutygodniowy urlop nad morze :)
Tym razem udajemy się do Pobierowa... tam nas jeszcze nie było :)

DO ZOBACZENIA ZA DWA TYGODNIE :)

