Dziś wreszcie dotarły do mnie dwa kalendarze RR-owe :) od Abulinki...
już nie będę się rozpisywała co to tym wszystkim myślę :/
...jeden Emlut...
... i drugi Mariolci...
Cieszę się, że wreszcie myszowy zastój się skończył i wreszcie dostanę niedługo mój kalendarz :) jest już u Abulinki :)
* * * * * *
W niedziele po obiadku w Ikei byliśmy m.in. w Empiku, bo chciałam kupić sobie książkę "Dom nad Rozlewiskiem" a przy okazji zakupiłam też nową książkę Grocholi "Zielone Drzwi".
Szkoda że te książki są tak strasznie drogie :( za te dwie zapłaciłam aż 68 zł - to jakiś obłęd!!
* * * * * *
Zaczęłam robić hafcik na drugą kartkę ślubną... ślub w sobotę, mam nadzieję, że zdążę :)
* * * * * *
A na koniec nasza Juleczka :)
Bardzo się cieszę, że mój przepis przypadł wam do gustu :) pomidorki bardzo łatwe do zrobienia a jaki pyszny sosik potem wychodzi!!! Mniam!!