Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!

piątek, 24 października 2014

Drobiazgi

Witajcie!!
Bardzo dziękuję za słowa uznania dla mojej torby. 
W przedszkolu również wszyscy się nią zachwycali. 
Aż chce mi się coś robić, jak potem mnie tak chwalicie. 

Zapomniałam pokazać drobiazgu, jaki uszyłam przy okazji szycia torby. Sprawdzałam, jak wyjdzie taka torba z szerszym dnem, bo nigdy takiej nie robiłam. Wyszła całkiem ładnie, więc doszyłam uszka i Julki lalka ma torbę na zakupy. 


Torba z uszami ma nie więcej niż 5 cm, więc strasznie ciężko mi się ją szyło. 

Kolejne drobiazgi to flagi.

Na razie 4 kraje, ale będzie więcej. Tylko w wolnej chwili. 


Lubie haftować na plastikowej kanwie. Dokleiłam do nich magnesiki i wiszą na lodówce. 

Zaczęłam też haftować jarzębinowo-głogowe serduszko. Myślałam, że wyjdzie większe, ale też drobiazg... Będzie podobnej wielkości jak gałązka. 


* * * * * * *

Ostatnio kupiłam na allegro za jakieś grosze trzy naparstki. Jeden z Węgier, z sygnaturą i dwa metalowe. Szczegółowe opisy na blogu naparstkowym. 



I na koniec Julka śpiąca ze swoją nową zabawką - Łasiem. 

środa, 22 października 2014

misyjna torba

U Julki w przedszkolu twa tydzień misyjny. Każdego dnia ubiera się na inny kolor symbolizujący dany kontynent. W związku z tym każda rodzina musiała przygotować jakiś fant na loterię misyjną. 
Myślałam, myślałam i wymyśliłam. 
Pierwotnie chciałam zrobić taki globus ze styropianowej kuli. Ale stwierdziłam, że po co komu taki globus jak go wylosuje. 
Wymyśliłam coś praktycznego. Misyjną torbę :)


Mama kupiła materiał, przekalkowała kontynenty, wyhaftowała każdy odpowiednim kolorem, Julia je pokolorowała mazakami do tkanin, Mama wydrukowała i przeniosła na materiał zdjęcia z misji z poszczególnych kontynentów, Tatuś wymyślił hasło, Julia je napisała ołówkiem, Mama poprawiła mazakiem, dorysowała kościół w Europie i linie, zeszyła i voila!!

Tatuś stwierdził, że szkoda jej oddać. Chyba mu się spodobała :)
Siostrze w przedszkolu też się podobała. 

A teraz więcej zdjęć. 








I jak?? 

Tłumacz

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech