Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!

poniedziałek, 22 maja 2017

HITY I KITY KOSMETYCZNE - nowa seria postów

Ostatnimi czasy zdarzyło mi się kupić coś, ze czego byłam niezadowolona. I wpadł mi do głowy pewien pomysł. Podzielę się z Wami tym moim niezadowoleniem i produktami, które są jego przyczyną. Ku przestrodze. Może ktoś skorzysta z tych informacji.
Oczywiście będzie też coś super fajnego, co mi bardzo przypadło do gustu... co jest świetne, pięknie pachnie i jeszcze lepiej działa. 

Dziś zacznę od KITU. I to dużego. 

Kupiłam sobie taki oto olejek arganowy w jednej takiej popularnej, nowej drogerii na 4 litery... Niestety z olejkiem arganowym to on ma tylko nazwę wspólną. 

Wcześniej miałam małą buteleczkę takiego olejku od koleżanki. Używałam go do włosów. Był super. Pachniał, był bardzo wydajny, jedna mała kropla rozsmarowywała się na całej dłoni...

A to badziewie?!! Do włosów się nie nadaje kompletnie. Jak sobie nałożyłam na mokre, to jak wyschły, wyglądały, jakbym olejem kokosowym sobie posmarowała - brudne i tłuste. Musiałam jeszcze raz umyć włosy. 
Używam go do skóry, no bo muszę zużyć, ale leje się i leje i nic. Żadnej wydajności. Kiepsko się rozsmarowuje. Trzeba kilka razy nacisnąć dozownikiem, żeby go dużo wyleciało, bo inaczej nie da rady nawet ręki posmarować. A do tego dziwnie pachnie. Trochę jakbym się zwykłym kujawskim posmarowała... Zupełna porażka. 

A jak koleżance w pracy przyniosłam pokazać i się posmarowała, to aż uczulenia biedna dostała następnego dnia takiego, że mi jej szkoda było... (alergiczka jest). 

NIE KUPOWAĆ!!!!!

niedziela, 21 maja 2017

nowe naparstki

Dziś pokażę Wam nowe zdobycze naparstkowe...

Na początek moje własne dzieło... Namalowane farbami akrylowymi. 




A to dwa naparstki które Mój Kochany Mąż zamówił u koleżanki, która poleciała do Grecji. 


Cudne!! 

Kiedyś tam pojawią się na moim blogu naparstkowym szczegółowo opisane. Niestety kolejka do pokazywania jest dłuuugaśna, a częstotliwość zamieszczania postów bardzo mała... 

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech

KLUB TWÓRCZYCH MAM

KREATYWNY KUFER