Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metryczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metryczki. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 sierpnia 2020

Miś z kaczuszką i królikiem

Witam wszystkich. 
Dziś kolejny hafcik, jeszcze co prawda nie skończony, 
bo czekamy z personalizacją na narodziny małej Camilli. 

Camilla urodzi się we Włoszech. Będzie to prezent od babci, 
która już niebawem leci zobaczyć swoją świeżo narodzoną, długo wyczekiwaną wnuczkę. 
O ile się urodzi przed odlotem... Bo termin jest na 10 sierpnia, a ona wylatuje 15. 

Dam jej jeszcze trochę czasu ;)



 



Hafcik bardzo przyjemnie się haftowało, kontury dały mi w kość, choć je lubię. 
Nie lubię tylko łączonych kolorów. 
Ale całość wyszła uroczo :)

sobota, 4 kwietnia 2020

Metryczka dla Laurki cz. II - ostatnia :)

Dziś ostatnia już odsłona metryczki dla Laury. 
Bardzo szybko mi się ją haftowało. Bardzo uroczy hafcik. 

I udało mi się ją skończyć na 26 marca,kiedy to mała skończyła miesiąc. 

Z uwagi na obecną sytuację panującej zarazy, 
haft został wręczony rodzicom Laury przez Messengera :)
Niestety póki co nie ma innej opcji :(








Oczywiście jak skończyłam haftować, zorientowałam się, że powinnam zrobić go w drugą stronę, w poprzek tak, żeby napisy były z boku :O no ale trochę za późno to nastąpiło :(

I tu już oprawiony. Myślę, że w pionie też wygląda całkiem dobrze. 


Na szczęście, kiedyś będąc w Ikei przewidziałam potrzebę dwóch ładnych ramek na metryczki 
i zrobiłam odpowiednie zapasy. 

piątek, 27 marca 2020

Metryczka dla Laurki cz. I

Dziś nowy hafcik - korzystam z panującej zarazy i nadrabiam zaległości. 

Metryczkę dla Szymusia skończyłam, teraz zaczęłam metryczkę dla Laurki - uroczej dziewuszki urodzonej dokładnie 2 miesiące po Szymusiu tj. 26 lutego. 

Rodzice wybrali sobie wzór...


A ja zaczęłam dłubać...








czwartek, 26 marca 2020

Metryczka dla Szymusia - cz. IV ostatnia

Dziś nasz Szymuś kończy 3 miesiące!! Jak to szybko zleciało!!
Szkoda, że nie możemy się z nim zobaczyć :(

Dlatego dziś prezent wirtualny - oprawiona metryczka :) 




Jak minie zaraza, na pewno prezent dostanie. 
Miał być na chrzciny, ale niestety zostały przełożone... 

poniedziałek, 16 marca 2020

Metryczka dla Szymusia - cz. III

Kazali siedzieć w domu, to siedzieliśmy. 
Była piękna pogoda w weekend, ale zimno i wietrznie jak diabli. 
W niedzielę mniej wiało, więc poszliśmy na spacer do parku. 

Dzięki temu skończyłam wreszcie metryczkę dla Szymusia. 
Szybko poszło. Jakby mnie wena nie opuściła, już dawno byłaby gotowa. 

Tu kilka zdjęć z poszczególnych etapów. 





W niedzielę posiedziałam nawet chwilę na balkonie, jak słońce świeciło. 
Cudownie tak powygrzewać twarz... 
Mogłaby już przyjść wiosna i mogłoby si zrobić cieplutko. 


A tu już gotowy hafcik!!



Tylko jeszcze wyprać, wyprasować i oprawić. 
O ile mam ramkę. 
Coś tam ostatnio klupowałam, muszę przejrzeć stertę ramek w szafie. 

środa, 4 marca 2020

Metryczka dla Szymusia - cz. II

Wzięłam się wreszcie za ten haft... Oj, jak mi się nie chciało...
Ale w sumie to szybko idzie, więc jak przysiądę, to powinnam szybko skończyć. 



A tu już drugie dzieciątko się urodziło i czeka na swojego króliczka :)

wtorek, 18 lutego 2020

Metryczka dla Szymusia - cz. I

Witam wszystkich :)
Urlop skończony, czas wracać do szarej, acz wiosennej rzeczywistości :)

Dziś pokażę metryczkę, którą zaczęłam dawno temu, ale idzie mi bardzo opornie.
Jest to metryczka dla mojego bratanka, który już niebawem skończy 2 miesiące :)




Nie mam ostatnio weny na haftowanie, za to przeczytałam już 9 książek w tym roku :)
Tak niestety mam... różne fazy na różne przyjemności. 

A najgorsze jest to, że lada chwila rodzi się kolejna dzidzia - tym razem u chrześniaka Męża. 
Wzór już wybrany, tylko z zaczęciem gorzej :(

środa, 29 stycznia 2020

Jaki był 2019

Nadszedł czas na podsumowanie 2019 roku. Mamy już prawie luty...
Wyszukałam zdjęcia, zebrałam w jeden katalog... Sporo tego było. 

Stwierdziłam, że nie będę się ograniczać tylko do haftów. 
Wrzucę wszystko, co działo się w zeszłym roku...

HAFTY

Haftów jak co roku wyszło dużo... bo dużo było okazji.
W tym roku będzie podobnie. Póki co nie mam weny na haftowanie, ale czekam, aż przyjdzie.

Duże - na zamówienie



Duże prezenty



Pamiątki na chrzest św.




Pamiątki na komunię św.


Metryczki



 





Kartki z haftem na różne okazje

 

 

 


 

Inne hafty




W 2019 mieliśmy 10 rocznicę ślubu... 
Zrobiłam z tej okazji taki albumik z naszymi zdjęciami z każdego roku naszego małżeństwa :)
To jego pierwsza strona. 


Było oczywiście drugie spotkanie kolekcjonerów naparstków :)


No i nasze podróże...

Zimą wybraliśmy się na krótką wycieczkę do Czerska i Konstancina


Ferie spędziliśmy w Zakopanem.


W drodze powrotnej odwiedziliśmy Kraków. 



Majówkę spędziliśmy w miejscowości Kobyłocha nad jeziorem Sasek Wielki. 


Przy okazji odwiedziliśmy Gietrzwałd, Kadzidłowo, Skansen w Olsztynku, 
Pasym, Szczytno i Świętą Lipkę. 

 
 




Byliśmy na spływie kajakowym po Świdrze i po Pilicy.




W lipcu tradycyjnie odwiedziliśmy Chorwację.


W sierpniu po raz kolejny pojechaliśmy nad Jezioro Hańcza, do miejscowości Mierkinie. 


Przy okazji zwiedziliśmy Troki i Wilno. 



Kilkakrotnie odwiedziliśmy też Łódź.


To by było na tyle... Chyba :) Mam nadzieję, że nie zapomniałam o niczym ważnym :)

No i mam nadzieję, że ten rok będzie także obfity w hafty i w podróże... 
Mamy już pewne pomysły i zarezerwowany nasz apartament w Podacy... 

Tłumacz

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech