Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!

wtorek, 26 września 2017

wielka dostawa naprstków

Jakiś czas temu trafiłam na dwa zestawy cudnych naparstków. 

Jeden upolowałam na allegro. 
Zawierał między innymi jeden metalowy naparstek z różą Tudorów, który miał nawet swoje pudełeczko i bogaty opis. 





Drugą paczkę, nieco większą upolowałam na ebayu. 


Tu już było więcej perełek. 


Potem je razem wykąpałam... 



...i zaczęłam segregowanie - to co lubię najbardziej. 


















Okazało się, że mam kilka fajnych naparstków. Najbardziej cieszę się z tego domku. Ten z powłoki agatowej też jest bardzo ładny. No i jeden z Trynidadu i Tobago... Metalowe związane z Henrykiem VIII, drewniane i śliczne porcelanowe...

Zakupy były bardzo udane :))))))))))

piątek, 22 września 2017

życie zaczyna się po trzydziestce

Witam wszystkich :)

Dziś znowu będzie hafcik. 
Tym razem malutki na kartce z okazji 30-tych urodzin. 
No i znowu na zamówienie koleżanki. 
Tej samej co zamawiała metryczkę i kartkę z okazji chrztu św. 



Chyba całkiem fajnie wyszła... 

Spodobało mi się robienie takich kwadratowych kartek. 
Na pewno będzie ich tu więcej :))

środa, 20 września 2017

metryczka z bobaskiem

Jakiś czas temu dostałam od koleżanki zamówienie (jedno z wielu) na metryczkę. 
Wybrała sobie takiego zabawnego bobaska ganiającego za pająkiem.
Jeszcze takiego nie robiłam, więc tym bardziej się ucieszyłam. 




Bobanio powstał szybko, potem trochę poleżał i poczekał na oprawę. 


Próbowałam dwie ramki...

 

Ostatecznie padło na srebrną... 


Jak ja lubię robić takie metryczki!!!!

poniedziałek, 18 września 2017

wielkie oprawianie haftów

Może słowo "wielkie" to zbyt szumna nazwa, ale nazbierało mi się kilka haftów do oprawy i w końcu się wzięłam. Nie wszystkie hafty doczekały się oprawy... 

To drzewko jest stare, ale oprawa nie do końca mi się podobała, za małe passe-partout zrobiłam. 
Przy okazji zmiany passe-partout zmieniłam ramkę. 

 

Teraz wisi w białej z Ikei. Chyba całkiem dobrze wygląda. 


Oprawy doczekały się też dwa hafty Julki. Co prawda w kończeniu obydwu ktoś jej pomagał, ale jej wkład był, więc hafty są jej i u niej na ścianie będą wisiały. 



Mój kościółek - niestety ramki białej nie mam, w Ikei też takiej nie znalazłam :( Muszę szukać w innych sklepach. 


 No i na koniec rybki, które robiłam w Darłówku... Stoją w łazience. 
Akurat miałam jedną taka ładną turkusową ramkę. 


W najbliższym czasie pokażę nowe naparstki, które ostatnio zasiliły moją kolekcję i metryczkę, i kartkę urodzinową, i hafcik koci i wiele innych. Tylko potrzebuję na to trochę czasu :)

A tymczasem pozdrawiam i życzę duuużo słoneczka, bo pogoda paskudna za oknem!! 

piątek, 15 września 2017

Zwiedzanie Torunia po raz kolejny

Witam serdecznie.

Ja dziś znowu w temacie wakacyjnym. Na wspomnienia mi się zebrało.
Będzie krótka fotorelacja z wycieczki to Torunia., który odwiedziliśmy, będąc na działce w sierpniu. 


Najpierw odwiedziliśmy Planetarium i kupiliśmy bilety. A że mieliśmy jeszcze półgodziny czasu, poszliśmy do Kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego. 
Kościół bardzo stary i bardzo duży. 

 

 


 






Potem, po seansie w Planetarium, poszliśmy do Muzeum Żywego Piernika, ale najbliższy wolny termin na wejście z pieczeniem pierników był w niedzielę (my byliśmy w piątek), trochę a długo, żeby czekać więc poszliśmy na rynek. 

 





Potem odwiedziliśmy Dom Mikołaja Kopernika









Kolejnym punktem naszej wycieczki była Katedra św. Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty. 

 

Wdrapaliśmy się na wieżę zobaczyć drugi co do wielkości średniowieczny dzwon Tuba Dei, odlany w 1500 roku. 


Widok z góry na całe miasto :)





I trochę wnętrza...

 

 




W Toruniu można też spotkać ładne drzwi :)




A to ruiny Zamku Krzyżackiego


I smoczek toruński :)


Oczywiście kupiłam naparstki, magnesy i pierniczki :)
Byliśmy też na pysznych lodach w Cukierni Sowa. 

Bardzo lubię Toruń. Byliśmy już kilka razy i na pewno przyjedziemy jeszcze nie raz. 

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech

KLUB TWÓRCZYCH MAM

KREATYWNY KUFER