Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielarstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielarstwo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 sierpnia 2020

jeśli skończy się płyn do kąpieli...

... a macie pod ręką kilka baldachów nawłoci :) 
możecie sobie przygotować przyjemną i dobrą dla ciała kąpiel w pianie :) 

Pod warunkiem, że macie wannę, albo przynajmniej głęboki brodzik ;)


Wystarczy ugotować w wielkim garze wywar z kwiatów, przecedzić, wlać do wanny i puścić wodę...

 

Zrobi się piękna piana :) bo nawłoć zawiera naturalne saponiny - związki o budowie glikozydowej. 

Inną rośliną, która się pieni, i to chyba najmocniej ze wszystkich jest mydlnica :) 
Ale na nią nie udało mi się trafić, choć pamiętam ten kwit z dzieciństwa. 



czwartek, 25 czerwca 2020

Jestem

Witam wszystkich, którzy się za mną stęsknili... 
Mam nadzieje, że są takie osoby ;)

Coś dawno mnie tu nie było... Dużo się działo, ale niewiele w dziale "hand made". 
Wpadłam w wir szycia maseczek i na nic innego nie było czasu. 
Teraz się trochę uspokoiło, powstały jakieś hafty, przeczytałam jakieś książki (choć opornie mnie szło), były jakieś wyjazdy, przybyło mi kilka naparstków do kolekcji. 

Zaległości są spore, pomału będę wrzucać posty. 
Znajdą się takie z dawnych wyjazdów jeszcze, bo przejrzałam temat "turystyka" :O 

Zacznę może od działki. Pierwszy raz pojechaliśmy w kwietniu. 

Najpierw musieliśmy rozbić nasz obóz...




A to działka budząca się powoli do życia...






Zajęłam się wiosennymi przetworami...



Zrobiłam też lemoniadę z kwiatów mahonii...



 

I trochę wiosny na koniec. 



W maju znowu pojechaliśmy na działkę. Było już bardziej zielono...


 

 

 

A na Boże Ciało znowu pojechaliśmy na działkę... 
Miałam do zrobienia hafcik, i kawę piłam dobie co rano pod brzozą :)


I robaczek taki fajny przyleciał...


I chabry już kwitły w zbożu...


A to skutki całodniowego zbierania bursztynów na plaży, ale o tym będzie osobny post. 


Mieczysław też uwielbia jeździć na działkę...






Takie śliczne jajeczka znalazłam w lesie. 
Niestety szpak nie myślał jak budował gniazdko, bo było na wysokości kolan 
i następnego dnia jajeczek już w nim nie było. 


I to by było na tyle z działkowych wyjazdów. 
Nie mam ostatnio weny na posty :( Ale będę dodawać, nie martwcie się :)

niedziela, 29 marca 2020

Napar z bazi

Przyroda daje nam wszystko co dobre. 
Mnóstwo substancji leczniczych, dobrych dla organizmu, dla zdrowia,
posiadających wspaniałe właściwości. 

Trzeba tylko umieć szukać i umieć z nich korzystać. 

Dziś bazie - niby nic takiego. 
Zazwyczaj wstawiamy je do wazonu albo dodajemy do palmy...

A kto wie, że napar z kwiatów wierzby czyli właśnie bazi działa napotnie, przeciwgorączkowo, wykrztuśnie, przeciwkaszlowo, przeciwzapalnie czy łagodnie uspokajająco??

Wystarczy 1 łyżkę baziek zalać szklanką wrzątku i popijać 1 łyżkę 3 razy dziennie. 
Można nawet dawać dzieciom i niemowlętom. 


Szczegółowo o właściwościach wierzby możecie przeczytać sobie TU. 



Więc jutro w ramach spaceru udajcie się na łąkę - OCZYWIŚCIE TAM, GDZIE NIE MA LUDZI  no i z dala od cywilizacji - i narwijcie pęk wierzbowych gałązek...
Bazie można ususzyć, włożyć do słoiczka i używać przez cały rok.

Smacznego i na zdrowie. Ja już swój zapas mam :)

środa, 25 marca 2020

Pasta z liści rzodkiewki

Nastały czasy zarazy. 
Niestety owa zaraza pokrzyżowała nam niektóre plany :( no ale co zrobić. 
Trzeba to przeżyć i jakoś sobie radzić. 

Jako że NALEŻY siedzieć w domu (!!), szkoły nie działają, pracy niewiele, mam więcej czasu na różne czynności, na które do tej pory czasu nie miałam. Może weny trochę też brakowało. 

Przygotujcie się na dużą porcję postów :)

******

Dziś coś prostego, zdrowego i #zerowaste!!
Pesto z liści rzodkiewki :)




Znakomite
pod wędlinkę 
pod serek 
na warzywko 
na sam chlebek. 
Jak kto lubi. 

Liście rzodkiewki są dużo zdrowsze niż sam korzeń, czyli to co jemy zazwyczaj. 
Co tam takiego dobrego?? Ano witamina C, fosfor, żelazo i wapń. Są też bogatym źródłem glukozynolanów czyli związków o działaniu antyrakowym. Co więcej liście rzodkiewki działają przeciwzapalnie, oczyszczają organizm z toksyn, wspomagają trawienie, przyspieszają przemianę materii, wzmacniają odporność, czy regulują ciśnienie krwi. 

Więc jak teraz kupicie pęczek rzodkiewek, to wykorzystajcie go w pełni!!!!

środa, 28 maja 2014

syrop sosnowy i kwiat czarnego bzu

Kilka dni temu zlałam pierwszą partię syropu sosnowego. 
Całkiem sporo tego wyszło. 


A jak byliśmy u babci, nazrywaliśmy jeszcze sosnowych odrostów. 


Kolejna partia się robi :)
Zapas duży musi być, bo Julka uwielbia syrop sosnowy. 

* * * * *

Kolejną roślinką z cyklu ziołowych postów jest czarny bez, a dokładniej jego kwiaty. 



Bez czarny (Sambucus nigra L.) jest bardzo popularną, powszechnie rosnącą w Polsce rośliną. Rośnie w lasach i zaroślach, na jakiś opuszczonych terenach, czasem w ogródkach. 



Jak byłam mała to robiłam sobie szałasy w bzowych zaroślach :) 
Miał dosyć gęste liście więc znakomicie nadawał się na "zasłonki". 

Czarny bez ma różne właściwości zielarskie. Przede wszystkim kwiaty i dojrzałe, czarne owoce, ale również kora, korzenie i liście. 


Napary z kwiatów są stosowane przy przeziębieniach, do leczenia różnego rodzaju nieżytów i stanów zapalnych dróg oddechowych a także chorób reumatycznych. Zewnętrznie naparem z kwiatów przemywa się skórę przy zapaleniach skóry, wypryskach skórnych i oparzeniach, płucze jamę ustna i gardło przy stanach zapalnych oraz przemywa oczy przy zapaleniu spojówek. Napary z kwiatów czarnego bzu mają wielokrotnie silniejsze działanie niż napary z lipy! A kwiaty czarnego bzu łącznie z rumiankiem zmniejszają bóle menstruacyjne. 

Dawniej kwiatów używano do pobudzenia laktacji u kobiet karmiących :)


Kwiat czarnego bzu występuje w herbie i na fladze czeskiej wsi Kryštofovo Údolí.

Z kwiatów czarnego bzu można też zrobić nalewkę. 


Po przepis zapraszam TU. 

Można też usmażyć je w cieście naleśnikowym :)


TU prosty przepis. 
Ciekawe czy to dobrze smakuje?? 

Oczywiście można zrobić syrop.


Przepis jest TU. 

A ja sobie suszę kwiaty, zimą zaparzam i popijam małymi łyczkami na bolące gardło. 
Następnego dnia przechodzi jak ręką odjął... 


Ale chyba zrobię trochę soku...

Tłumacz

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech