Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!

środa, 28 października 2015

zszywanie ścników

Dziś kolejna porcja uszytych ze ścinków drobiazgów. 

Zszyłam wreszcie drugą rękawicę kuchenną, ale wyszła jeszcze gorsza niż pierwsza. 
Masakra. Więcej nie szyję.





Kolory wyszły ładne, pikowanie też, ale zszywanie to już był koszmar.

A to podkładka z resztek :)




Mam jeszcze jedną małą do oblamowania no i przyszycie lamówki z jednej strony w Julki narzucie. Pomału będę dłubać. 

wtorek, 27 października 2015

jesienne kołderkowe szycie

10 i 11 października w Warszawie odbyło się kolejne spotkanie kołderkowych cioć. 

Jakby ktoś nie znał tematu zapraszam TU

Jak mogę, uczestniczę w takich spotkaniach. W Warszawie odbywają się dwa razy w roku: na wiosnę i jesienią. zazwyczaj na jedno z nich uda mi się dotrzeć. Kołderek jeszcze nie szyje, ale zaczęłam szyć poduszki. To postęp, bo jak jeździłam na pierwsze spotkania, haftowałam tylko kwadraciki. 


To poduszka, którą zaczęłam szyć. Niestety tym razem miałam mało czasu, więc albo ją dokończę w domu (mało prawdopodobne) albo na kolejnym spotkaniu (bardzo prawdopodobne).


A to cudeńka, które szyły dziewczyny...











Niestety nie wszystko zostało sfotografowane, było tam mnóstwo przepięknych kolorowych poduszek, które oglądałam i wzdychałam. 

Bardzo lubię te spotkania. Ciągle poznaję nowe osoby, ponownie widuję poznane wcześniej. Przy okazji każdy przywiezie coś dobrego do jedzenia. Wszyscy się ściskają, witają, cieszą. 
Aż miło popatrzeć. 

środa, 21 października 2015

rękawica ze ścinków

Witam. Ale dziś paskudnie za oknem. 

Dziś będzie kolorowo. Żeby się trochę weselej zrobiło. 

Jak każda szyjąca osoba, mam sporo ścinków, które zawsze się mogą na coś przydać - zwłaszcza jeśli wiem, co to patchwork. Mam dwa pudełka po butach takich ścinków.

W związku z tym, że ostatnio przypaliłam o piekarnik rękawicę kuchenną, stwierdziłam, że uszyję nową, a w zasadzie dwie. Wybrałam najmniejsze ścinki, jakie były w pudełku - bardzo wąskie paski, malutkie kawałeczki i je pozszywałam. Potem skanapkowałam i przepikowałam.

Na razie zdążyłam uszyć tylko jeną rękawicę.

Jest kolorowa, z dwóch stron inna.



A tu zbliżenie. 



Myślałam, że uszycie takiej rękawicy to pikuś... ale niestety nie. Wyszła za mała. To znaczy na moją rękę wejdzie, z męską ręką już gorzej...
Poza tym palec wyszedł za wąski i nie dało się go wywinąć dobrze, 
zrobiłam dziurę przy wyciąganiu materiału. Musiałam zaszywać... 
No ale to była pierwsza moja rękawica - druga na pewno wyjdzie lepiej :)

Ale kolory wyszły piękne i tak ogólnie to mi się podoba. A jak się niszczy, uszyję nową :)

Na drugą mam już przepikowane kawałki, TYLKO zszyć... właśnie...
 tak myślałam, zszywając pierwszą...
Ta druga będzie w zupełnie innych kolorach :)
Niebieski z zielonym i zielony z różem. Pikowanie takie samo :)

* * * * * *

A na koniec, żeby nie było tak tylko o szyciu dwa naparsteczki z Kazimierza nad Wisłą :) które dostałam od mamy.

niedziela, 18 października 2015

Ślubowanie pierwszaka :)

Jak już wiecie nasza Jula poszła do szkoły. 
W piątek stała się już prawdziwym uczniem. 

Rano była uroczystość na sali gimnastycznej, potem poczęstunek w sali, 
a potem pojechaliśmy do kina i na obiad :) 

Oto fotorelacja :)











Jula dostała dyplom, legitymację i kartkę od uczniów klas III. 




:) I tak oto proszę Państwa mamy w domu prawdziwą uczennicę:)

poniedziałek, 12 października 2015

Wymiana naparstkowa

Jakiś czas temu umówiłam się na wymianę naparstkami z Emą z Portugalii.
W zeszłym tygodniu dotarła do mnie paczuszka z Portugalii. 

Dopiero teraz mam czas żeby coś wrzucić. Sporo się tego nazbierało, więc hurtowo posty potworzyłam :) i się same dodają :) Bardzo fajna opcja!!

A teraz paczuszka i jej zawartość. Musze powiedzieć, że paczka została wysłana w czwartek rano a do mnie doszła już w poniedziałek z samego rana!! Można?? 


Ściereczka z kogutem - to chyba jakiś narodowy symbol :) ten kogucik, 
bo i na naparstku też widnieje. 



Najważniejsza część paczki - śliczne naparstki!!


A to bardzo fajny igielnik w kształcie kapelusza zrobionego na naparstku!! Już był ze mną na szyciu kołderek, o czym w kolejnym poście. 



Wymiana bardzo udana, już Ema zapowiedziała kolejną kiedyś. 

A na koniec stosik książek, które znowu do mnie dotarły.





Niestety miejsce na półkach mi się skończyło :((((( 

poniedziałek, 5 października 2015

Bajkowo

Witam. 
Piękny, słoneczny weekend za nami. 
Byliśmy dwa dni na działce. 
Było trochę grzybków, spacerów po lecie, no i xxx. 

Zaczęłam realizować kolejne punkty z mojej listy życzeń. 
Oto one :)


Prawie skończona Mała Mi dla Julki i prawie skończona Smerfetka dla mojej chrześnicy na urodziny. Nie wzięłam białej muliny, bo tak to bym już skończyła. 

Teraz zabieram się za króliczka dla chrześnicy Mojego Męża, bo nie może jedna dostać a druga nie. 
Mam nadzieję, że go zrobię do najbliższego weekendu. 

Tłumacz

W najbliższym czasie mam zamiar/chciałabym/muszę:
- peonia, tulipany i hortensja
- dwa akty do sypialni:
*akt kobieta - robi się
*akt mężczyzna
- New York
- Papież na czarnym tle
- bukiet kwiatów do salonu (jakiś ładny)
- pani Zima


Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech

KLUB TWÓRCZYCH MAM

KREATYWNY KUFER