Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plany i marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plany i marzenia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 października 2020

moje weekendowe malowanie

Ostatnio naszło mnie na malowanie. 

Zamalowałam dwa brzozowe krążki i dwa naparstki na wymianę. 



Czasem mam takie napady. To mi się zachce, a potem za jakiś czas co innego mi się zachce. Na wszystko przychodzi czas. Trzeba tylko czekać. Najgorzej jest jak mam wolny wieczór i coś bym porobiła, ale nie wiem co. Kręcę się, smęcę po mieszkaniu i w rezultacie cenny czas przelatuje na niczym...

Ostatnio na przykład zapisałam się na warsztaty z ceramiki :) Cieszę się jak dziecko i już się nie mogę doczekać. Marzy mi się własna, mała pracownia. Nie wiem co prawda, czy umiem lepić z gliny, ale niebawem sprawdzę :) Oczywiście pochwalę się moimi wytworami, o ile będzie czym.

 Może kiedyś moje marzenie się spełni, kupię sobie piec, koło garncarskie, tonę gliny i będę lepić takie piękne rzeczy. Szczególnie prace pracowni Art Gretta design przypadły mi do gustu...


















(wszystkie zdjęcia znalezione w sieci)

Może już zacznę odkładać na piec ;)))))))))))))

sobota, 27 czerwca 2020

Prezent na 30 urodziny

Jakiś czas temu w mojej głowie zrodził się pomysł na prezent dla mojej bratowej. 

Dla 100% pewności podpytałam co myśli o tym hafcie, ale przeczuwałam, że będzie jej się podobał. Zdążyłam poznać jej gusta no i miałam rację. 

Powstał taki oto mały, szybki, delikatny hafcik :)



Bardzo przyjemnie się go haftowało... 
Przewaga półkrzyżyków i konturów sprawiła, że zrobiłam go chyb w dwa lub trzy dni ...

Przy okazji chciałam się z Wami podzielić ślicznymi haftami, które znalazłam w Internecie. 


 







Niby takie proste się wydają... Muszę kiedyś spróbować... 
Tylko muszę poczekać, aż wydłużą dobę do 48 h. 

środa, 29 listopada 2017

Piwonii wreszcie koniec!!

Pogoda byle jaka... Leje, szaro, buro i ponuro. 

A ja wreszcie skończyłam peonię :)
Dokładnie 20 listopada o 19:55 postawiłam ostatni krzyżyk. 

Zaczęłam 5 lipca w Chorwacji. Potem, jak wróciliśmy, trochę jeszcze pohaftowałam, tak mniej więcej do połowy haftu, a potem długo leżała... 
Zabrałam się za nią w sumie niedawno i jak przysiadłam tak skończyłam. 
No i wreszcie koniec!!! 

Jak ja lubię taki chwile :)

Na razie ostatnie etapy xxx.




No i finito :)


Kąpiel :)


I już uprasowany. 


Oprawy jeszcze nie ma, ale jak tylko będę w Ikei, kupię odpowiednią ramkę. 

A tu wybrałam kilka haftów z tej serii, które mi się podobają. 







Nie wiem jeszcze w jakiej kolejności będą powstawać, bo ciągle się to zmienia. 
W każdym razie brakuje mi jeszcze 2 żeby powiesić wszystkie na ścianie. 
Ale zrobią się... Pewnie już w przyszłym roku. 

Z serii owocowej prawie wszystkie mi się podobają, ale niem będę na razie ich robić. 
Chyba że kiedyś, jak będę miała dużą kuchnię i dużo ścian. 

Ale znalazłam fajnego granata. Pierwszy raz trafiłam na ten haft, widocznie nowy. 
 A że lubię ten owoc, zdjęcie wrzucam :)

środa, 28 czerwca 2017

małe hafciki c.d.

Witam po weekendzie. Spędziliśmy go na działce... Pogoda nie była cudowna,ale było ciepło i podgoniłam trochę z haftami. 

Wreszcie skończyłam aniołka na kartkę. Pozostało tylko uprać, uprasować i zrobić kartkę. Niby nic, ale pewnie trochę się zejdzie. 


 

No i prawie zrobiłam aniołka na pamiątkę z okazji chrztu. 



Tylko kontury - moje ukochane i koniec. Aniołka oczywiście. 
Potem napisy, pranie, prasowanie i oprawa. 


Czas wyjazdu zbliża się nieubłaganie. Muszę wziąć jakiś haft urlopowy. Co prawda w zeszłym roku nie tknęłam igły przez 2 tygodnie, ale w tym roku jestem dobrej myśli. Biorę peonię DFEA. 
No i dwie książki (jedną zaczętą). 

Pokażę wam jeszcze jak Juli z wrażenia włosy stanęły dęba... Nieźle się naelektryzowała!! 


wtorek, 29 listopada 2016

woreczek z "R"

Witam!!
Właśnie zgrałam kilka zdjęć z aparatu, więc zobaczycie, czym zajmowałam się przez ostatnie dwa tygodnie. 

Na początek haftowany woreczek z literką "R".

Haft powstał wieki temu, leżał w pudełku i czekał na swoją kolej. 

Doczekał się bo potrzebowałam drobnego prezentu dla Renaty. 
Szybko doszyłam koronkę, zeszyłam, włożyłam saszetkę z lawendą, zawiązałam złotawą wstążką i gotowe. 



Bardzo lubię takie monogramy... 
Mam taką okrągłą, drewnianą ramkę, która właśnie czeka  na taką dużą literkę "B". 

Czy u Was też mnóstwo haftów czeka na swoją kolej????

Tłumacz

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech