Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 czerwca 2020

Prezent na 30 urodziny

Jakiś czas temu w mojej głowie zrodził się pomysł na prezent dla mojej bratowej. 

Dla 100% pewności podpytałam co myśli o tym hafcie, ale przeczuwałam, że będzie jej się podobał. Zdążyłam poznać jej gusta no i miałam rację. 

Powstał taki oto mały, szybki, delikatny hafcik :)



Bardzo przyjemnie się go haftowało... 
Przewaga półkrzyżyków i konturów sprawiła, że zrobiłam go chyb w dwa lub trzy dni ...

Przy okazji chciałam się z Wami podzielić ślicznymi haftami, które znalazłam w Internecie. 


 







Niby takie proste się wydają... Muszę kiedyś spróbować... 
Tylko muszę poczekać, aż wydłużą dobę do 48 h. 

czwartek, 18 czerwca 2015

metryczka dla małej Zosi

27 kwietnia 2015 r. przyszła na świat mała Zosia. 

A oto prezent jaki przygotowałam dla małej Zosi, wszak to mojego Męża siostry ciotecznej córeczka. 


Metryczkę miałam gotową, kiedyś ją sobie wyhaftowałam...
Teraz wystarczyło ją tylko spersonalizować, dorobić materiałowe passe-partout i do ramki. 
Ramka miała być biała, ale okazało się, że ta którą mam jest zadrapana. 
Na szczęście miałam antyramę w odpowiednim rozmiarze. 

Nie muszę mówić, że rodzicom metryczka bardzo się podobała. 
Zosia ją obejrzy jak podrośnie :)

A na koniec nieco inspiracji znalezionych w sieci związanych z maluszkami...











Ach...

Post bierze udział w Linkowym party u Diany :)


piątek, 31 października 2014

Narzuta dla Julki (II)

Witam. Dziś już z rana nie jest rak pięknie. 
Pochmurno, trochę mglisto, coś siąpi z nieba. Ale cieplej. 

Wczoraj wyciągnęłam maszynę. Najpierw ją trochę wyczyściłam - od razu zaczęła lepiej i ciszej szyć. Ale... żarówka mi się przepaliła :(((((( 
Co oczywiście nie przeszkadzało mi w zszywaniu kolorowych kawałków. 

Ponieważ zaczęłam zszywać kwadraty na narzutę dla Juli. 

Pamiętacie, jak je ułożyłam na podłodze (TU)?? 


No to wczoraj zszyłam 5 dolnych pasków. 


Nawet szybko poszło. 

Pozostałe 3 leżą spięte i czekają. 



Potem muszę dociąć białe długie paski pomiędzy, zszyć no i się zacznie...
Bo nigdy nie szyłam takiej narzuty nie szyłam. Nie pikowałam, nie obszywałam lamówki...

No ale kiedyś musi być ten pierwszy raz. 

No i oczywiście znowu się naoglądałam patchworkowych blogów amerykańskich i marzy mi się taka wielka narzuta na nasze łóżko :) Tylko nie wiem, czy umiałabym się zdecydować na jakiś wzór... No i nie wiem czy w czarno-szaro-białych kolorach czy może kolorowa, czy może w z jakimś zestawem kolorów. To jeszcze odległa przyszłość, więc może coś mi do głowy wpadnie. 

Póki co muszę kupić żarówkę do maszyny :( i będę działać dalej :) 

Muszę jeszcze uszyć jakieś fajne 3 podkładki na stół, no i pokrowiec na maszynę, bo mi się maszyna strasznie kurzy w szafie. Chyba nawet zacznę od pokrowca. Bo mi się materiały już na półkach nie mieszczą. Musze coś uszyć, żeby je zużyć :)

A na koniec porcja pięknych patchworków :)))))


























 

Zdjęcia pochodzą z blogów, które mam dodane do mojej listy ulubionych blogów patchwokowych.  

Tłumacz

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech