Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!

czwartek, 25 września 2014

Post książkowy nr 1

Coś ostatnio zaniedbałam posty o książkach. Tyle czasu minęło, tyle książek przeczytałam, a nic o nich nie napisałam. Szkoda, bo było kilka bardzo ciekawych i godnych polecenia. 

Zacznę od "Skarbów" Joanny Gromek-Illg


Ciekawa, wartka akcja, pełna zwrotów, śmieszna i bardzo szybko się czyta. Taka lekka i przyjemna. Na jesienny, ponury wieczór jak znalazł. 
Mogę pożyczyć, jakby ktoś chciał. 

Potem przeczytałam "Ogród Kamili" Katarzyny Michalak. 


Tę książeczkę dostałam od Męża pod choinkę. 
Tu to wiadomo, o miłości i oczywiście ze szczęśliwym zakończeniem. Jak pozostałe książki tej autorki. 
Czasem lubię sobie poczytać takie książki. Zawsze staram się czytać różne gatunki prozy na zmianę. Coś mądrego, coś lekkiego, coś smutnego, coś wesołego. Żeby było różnorodnie.

W międzyczasie czytałam Julce Muminki.


Jak byłam młodsza, bardzo lubiłam czytać te książeczki, oglądać Muminki w telewizji. 
Julce też się spodobał i słuchała z zaciekawieniem. 
Muszę poszukać kolejnych tytułów, bo wszystkie, które mamy, już przeczytałyśmy. Oczywiście koniecznie musza być te stare wydania, które ja czytałam. 

Kolejną książką, którą przeczytałam, była "Ostatni zamyka drzwi" Michele Fitoussi.


To była dosyć ciężka książka. Ciężko się ją czytało, bo każdy rozdział dotyczył innej osoby. I potem czytałam, czytałam i nie wiedziałam, co było w poprzednim rozdziale, który dotyczył danej osoby. 
Nie lubię takich książek. 
Ogólnie fabuła była ciekawa, ale mało porywająca. Nie jest to książka z tych, co to trzeba przed pójściem spać przeczytać jeszcze jeden rozdział, i jeszcze jeden, i jeszcze jeden.  
Dokładny opis można przeczytać TU

I ostatnia książeczka, którą kupiłam na popularnych latem nad morzem kiermaszach książek, 
za 6 lub 7 zł. 

"Szczeniaki" Sylwii Siedleckiej


Ale warto było, bo są w niej ciekawe opowiadania. Niestety w większości bardzo smutne. 
Ale szybko się czyta. Polecam. Mogę pożyczyć. 

Na dziś wystarczy, choć lista jeszcze długa. 

wtorek, 23 września 2014

Hafciarska Lista Życzeń

Na blogu u Zimnej29 znalazłam post p.t. "Hafciarska Lista Życzeń. Ona z kolei taki sam znalazła na blogu u Ani, która zapoczątkowała tą zabawę.  
 Polega ona na tym, żeby wybrać przynajmniej 3 projekty, które chcielibyśmy rozpocząć i/lub zakończyć w ciągu roku. 

Jak każda zapalona hafciarka, i ja mam mnóstwo haftów w planach na najbliższy rok i dalej - myślę, że na najbliższe 15 lat :) Pięknych haftów jest tyle, że chciałabym zrobić je wszystkie naraz, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ale niestety się nie da :( 

Postaram się wybrać kilka, które jest szansa, że zrobię w ciągu najbliższego roku. 

Rozpoczęte projekty:
  1. Żuraw Gdański - zaczęłam bardzo dawno temu, sporo podgoniłam, będąc na Suwalszczyźnie. Teraz leży i czeka - chyba na jesień i zimę. Chciałabym go wreszcie skończyć.


  2. SAL ZIMOWY - jak sama nazwa wskazuje, powinno się go robić zimą, więc leży i czeka. Nie wiem czy skończę, pewnie nie, ale może chociaż morderczy środek zrobię przez zimę.


a tak powinien wyglądać...





Nowe Projekty:


(Tu mam pole do popisu, ale postaram się myśleć rozsądnie i nie szaleć :))
  1. Hafcik, który bardzo chciałabym zrobić do salonu, na ścianę, na której teraz wiszą bombki (cały rok) to piwonia z serii DFEA. Kiedyś do tej piwonii marzy mi się hortensja i magnolia, ale na pewno nie w najbliższym roku.


  2. Trzy szybkie obrazki, które mam zamiar zacząć, jak tylko skończę pamiątkę ślubną. Będą na wymiankę z jedną osóbką, która w zamian zrobi mi śliczne szydełkowe cudeńka dla Julki.


  3. I taki


  4. I taki


  5. Na pewno muszę zrobić jedną metryczkę


  6. I jeszcze jedną metryczkę tylko nie wiem jeszcze jaką. Ale niedużą jakąś (dla Alicji). 
  7. Chciałabym jeszcze zrobić takie trzy małe hafciki do sypialni na małą ścianę.

     

  8. I może uda mi się jeszcze zrobić taki jeden, brakujący hafcik do kuchni. Mam już gotową kanwę, nawet passe-partout i ramkę kupiłam. I miejsce jest zostawione. Nic, tylko haftować.


Oczywiście w tak zwanym międzyczasie powstanie mnóstwo innych, małych, nagłych i bardzo koniecznych haftów. Jak zwykle to bywa. Więc plany planami a rzeczywistość i tak będzie inna. 

Zatem w pierwszy dzień astronomicznej jesieni 2015 zobaczymy, 
co z tych moich planów wyjdzie. 

Tłumacz

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech