Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!

wtorek, 23 grudnia 2014

Patchworkowy komplet

Witam. Ostatnio nie miałam czasu tu zaglądać. 
Od jakiegoś czasu szyłam pewien prezent, którego nie mogłam pokazywać, do póki nie trafił do nowej właścicielki. 
Wczoraj już go dostała. więc dziś może ujrzeć światło dzienne. 

Może kilka słów wstępu. Jakoś tak pod koniec listopada wpadł mi do głowy pomysł, żeby naszej znajomej (Juli Chrzestnej) uszyć na prezent poduszki. Pierwotnie miały być inne, ale w trakcie zaszła zmiana i koleżanka stwierdziła, że chce mieć czerwone dodatki w mieszkaniu. 

No więc w mojej głowie zrodził się pewien kolorystyczny pomysł. 
Z uwagi na to, że ma ona szaro-biały wystrój mieszkania, nie mogło takich kolorów też zabraknąć na poduszkach. Do tego czerwienie. I wyszło super. 

Do poduszek uszyłam też bieżniczek na stół. 

Najpierw początki...



A to już skończone uszytki.






 



Nie lubię się chwalić, ale bardzo mi się ten komplet podoba. 

Żali było go oddawać, bo nawet do naszych fioletowych ścian i ciemnych mebli 
całkiem dobrze pasował!! 

Ale najważniejsze, że koleżance się bardzo podobał. 
Poduszki od razu wylądowały na szarej kanapie!! 
Wspaniale się na niej prezentowały :)

Na razie koniec szycia!! 
Może oddam maszynę do naprawy i przeglądu. 

wtorek, 16 grudnia 2014

Świąteczny Kiermasz w Wierzbowym Ranczu

W niedzielę miałam przyjemność być na Świątecznym Kiermaszu 
organizowanym przez Wierzbowe Ranczo. 
Na wyjazd namówiła mnie Małgosia :) I nie żałuję bo było bardzo fajnie. 

A to moje stoisko


I nasz cały stół, który dzieliłam z wytworami szydełkowymi Małgosi.  





A to inne stoiska. 

Z ceramiką (sąsiadów)






I z koronkami i ręcznie malowanym jedwabiem (sąsiadka z drugiej strony)



i inne...




 



Ta pani co chce coś powiedzieć to Sylwia - organizatorka :)

Było też stoisko z wędlinami i pierogami - nabyłam dwie paczki przepysznych pierogów z serem i z wędzonym mięsem. Te pierwsze zostały zjedzone prawie w całości przeze mnie i Julę zaraz po moim powrocie do domu... I kupiłam taki fioletowy ceramiczny talerzyk z odbitą koronką. 

Na wiosnę, przed Wielkanocą będzie kolejny kiermasz. 
Muszę się jakoś przygotować. 

Tłumacz

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech