Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!

środa, 19 września 2018

Zaległe bujo kwietniowe i majowe

Rety!! Jak dawno nie wrzucałam zdjęć mojego kalendarza... Aż wstyd!!
 Już się poprawiam :)

Kontynuując poprzedni post sprzed pół roku, końcówka marca jeszcze...



No i kwiecień :)


Rozkład miesiąca ubogi bo z uwagi na komunię Julki, było dużo ważnych rzeczy, a mało czasu. 


I kolejne tygodnie... kolorowe i każdy inny. No chyba, że mi się jakiś układ bardzo spodoba albo jest funkcjonalny, to wtedy się powtarza :)





I nastał już maj... najpiękniejszy miesiąc w roku pachnący bzem, konwaliami i narcyzami :)



A tu jeden z weekendowych poranków kiedy miałam chwilę przysiąść do kalendarza :)


I kolejne tygodnie, w tym majówka na działce :)


I tydzień komunijny...




I znowu długi weekend na działce. 


Więcej Was nie zanudzam... kolejna porcja niebawem, bo zaległości mam duże :)

wtorek, 18 września 2018

Kolejna partia wakacyjnych naparstków

Dzień dobry... Za oknem piękna jesień... Słyszałam, że zbliża się jeszcze lato :) Słoneczko pięknie przygrzewa, choć już nie tak ostro jak w lipcu. 
I czuć już ten zapach jesieni jak się rano wyjrzy przez balkon... Pachnie grzybami ;)

Ale wrócę znowu do wakacji i kolejnej porcji wakacyjnych naparstków. 
To wspaniały okres na powieszanie kolekcji :)

Na pierwszy rzut wymianka z Agnieszką. Dzięki niej mam nowy raj na naparstkowej mapie i nowe miasto w Polsce: Tajlandię i Poznań. 
Te głowy zwierząt są cudowne - zwłaszcza lama i papuga - moje faworytki :0


Ten naparstek "przyszedł" z pielgrzymki drogą Świętego Jakuba. 


Dróg tych jest wiele przez kawałek Francji, całą Hiszpanię i Portugalię. Każda ma inną długość, ale wszystkie kończą się w Santiago del Compostello.  


To pamiątki z wypadu w Tatry...



Prezenty od kochanych Teściów, którzy cały urlop polowali na naparstki :)



 

To naparstki od koleżanki z pracy.


A to zakupy od znajomej.Podczas swoich podróży wzajemnie kupowałyśmy sobie naparstki. 


Ten przywiózł mi kolega z pracy. 


A te kupiła mi znajoma podczas wycieczki do Bolesławca. 




A tu wszystkie w misce - czekają na sesję zdjęciową i swoje miejsce na półce. 


* * * * * * *

Na koniec dla odmiany panorama Warszawy z 26. piętra jednego z warszawskich wieżowców. 






Tłumacz

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech