Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!

niedziela, 26 września 2010

LiBRA - ekspress

W poniedziałek wróciliśmy z urlopu :( Niestety o cały tydzień za wcześnie bo nad morzem Juleczka strasznie kasłała i dostała kataru, więc wróciliśmy. Byliśmy u lekarza i powiedział, że osłuchowo czysto, ale warunki na działce są jakie są i ciężko by było siedzieć cały dzień w przyczepie kempingowej z chcącym ciągle chodzić dzieckiem. Szkoda, bo była piękna pogoda, ale cóż :( takie życie. \

No ale w każdym razie pogodę nad morzem mieliśmy bardzo ładną, więc nie ma co narzekać :) nawet sporo udało mi się haftów zrobić :) 

A w poniedziałek wieczorem poleciałam do skrzynki i znalazłam kolejny staniczek do wyhaftowania.


W piątek koperta z gotowym staniczkiem poleciała dalej do Renatki :) Dobre mam tempo, co?? Zastanawiam się czemu niektóre dziewczyny potrzebują aż dwa miesiące albo i więcej na wyhaftowanie takiego maleństwa, które można w jeden, góra dwa wieczory zrobić... 



I dwa razem :)


Reszta innym razem :) w tym oprawione już peonie :))))))))))))

2 komentarze:

  1. Ależ masz tempo! Mam nadzieję że uda nam się mimo wszystko spotkać jeszcze w październiku na kawie :D Pomacam peonie!

    Co do tempa wyszywania: chyba każdy ma różne. Ja nad każdą myszą potrzebowałam spędzić cały bity dzień w weekend lub wieczorami cały tydzień (5 dni). Nigdy mi mysz w dwa wieczory nie powstawała. Zatem jeśli w tygodniu nałożyły się inne 'popracowe' obowiązki to mysz i dwa tygodnie robiłam :(
    Jakaś chyba powolna jestem - "powolna" nie mylić z "chętną" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O jak ladnie moja kanwa wyglada :>
    tempo masz faktycznie zawrotne :) ale ja tez juz jak sie uporalam z tlem to pryspieszylam baaaaaaaardzo! :)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech

KLUB TWÓRCZYCH MAM

KREATYWNY KUFER