Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!

piątek, 8 kwietnia 2016

Wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty!!

Witam. Mimo iż piękna wiosenna pogoda się nagle skończyła, udało nam się skorzystać z jednego, gorącego dnia i pojechać na działkę. 

Jula akurat miała wolne w szkole bo były testy szóstoklasistów, więc skorzystaliśmy i wyskoczyliśmy na działeczkę, zobaczyć jak wygląda po zimie. 

Na szczęście wyglądała całkiem nieźle, bo przecież zimy można powiedzieć, że nie było w tym roku. Za to pogoda była cudna, w cieniu 23-25 stopni. Piękne słońce, czasami zawiał wiaterek. Aż się nie chciało wracać do domu. 

Po drodze, w samochodzie haftowałam dalej moje jajko. To mój urobek z podróży. w dwie godziny nie da się dużo zrobić, zwłaszcza że w międzyczasie konwersowałam z Anią z Kłodzka... 

 

Kilka zdjęć z działki. 

Jeszcze śpiące po zimie oczko. na szczęście hortensje wypuszczają. 




Tu kiełkujące konwalie. 


A tu boróweczki i jagody kamczackie. Chyba obrodzą w tym roku, o ile coś ich nie przymrozi...



A po ciężkim grabieniu i czyszczeniu klombików obowiązkowo odpoczynek przy kawie i hafcie, 
 

No i relaks z Julą - chłodzenie stóp, bo buty niestosowne do pogody były...


A to pod koniec dnia...

 

Jeszcze trochę podłubałam w drodze powrotnej, póki przestałam widzieć xxx i len. 

A na koniec, żeby nie było, że tylko moje hafty pokazuję, kolejna flaga zrobiona przez Julkę. 


Kto wie, jaki to kraj??

5 komentarzy:

  1. Czekamy zatem na wiosnę! My też powolutku szykujemy balkon :) Szkoda, że pogoda nam za oknem poszarzała tak na łikend, oby szybko wróciło słonko!

    OdpowiedzUsuń
  2. przy takiej pogodzie od razu jakoś więcej jest chęci do życia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haftowanie na sloneczku to sama przyjemność. My też porządkowaliśmy ogródek bo przez zimę strasznie pozarastał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wyszywanie na świeżym powietrzu, zazdroszczę Ci tej zieleni :)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech

KLUB TWÓRCZYCH MAM

KREATYWNY KUFER