Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!

środa, 12 października 2011

Inicjały dwa :)

Bardzo dawno temu, nawet nie pamiętam dokładnie kiedy, ba... nawet mniej więcej nie pamiętam kiedy... powstał inicjał... ostatnio go odnalazłam, uprasowałam, oprawiłam i sfotografowałam... 

No i pokazuję, bo wy spragnione moich krzyżyków jesteście ;)


Obrazek ma wymiary 13x18 cm i jeszcze nie wiem, co z nim zrobię... może ktoś się na niego skusi...

A to świeżo wyhaftowany z myślą o Bożym Narodzeniu i pewnej miłej osóbce :)


Inicjał wyhaftowany jedną z moich farbowanych mulin... passe-partout materiałowe w odcieniach zielonego :) też sama zrobiłam :) Wymiar 13x18 cm.

* * *

Julka ma się już lepiej, wczoraj miała tylko stan podgorączkowy i mniejszy katar, dziś rano brak gorączki  i żadnego kataru... wygląda na to że uniknęliśmy antybiotyku... ufff...
I nawet obrzydliwy syropek łyka bez większych problemów... małego podstępu używam :)

* * *

Zaglądałam parę razy na bloga Świąteczny SAL 2011 no i się skusiłam na haftowanie jednego z dwóch wybranych obrazków Lili Soleil


I wczoraj nawet kupiłam sobie kawałek granatowej Aidy 18... planuję białą muliną haftować...
Pewnie oślepne przy tym zupełnie, ale co tam...
No i obstawiam koniec tego haftu gdzieś tak w roku 2015 :)
Ale jak już go skończę i oprawię... ach... to będzie cudeńko...
Co prawda na kanwie rustico też by było ładnie biała muliną... ale już tą granatową kupiłam... a może pójdę i wymienię na rustico... jak myślicie?? Albo bym wyhaftowała osobno trzy bombki... i w takie potrójne passe-partout wsadziła... Sama już nie wiem ...

4 komentarze:

  1. Śliczne inicjały.
    Wspaniałe, że Juleczka już czuje się lepiej.
    Ja wybrałam ten sam haft w Świątecznym SALu z tym, że haftuję czerwoną muliną na białej kanwie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Beatko - mam dobre wieści dla Ciebie :)
    Zaraz wyślę Ci zaproszenie pewne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Passe-partout z materiału rewelacyjnie dobrałaś i wykonałaś:) Co do koloru kanwy - na rustico oczy się nie namęczą, ale na ciemnym tle będzie bardziej wyraziste. Decyzja należy do ciebie:)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech

KLUB TWÓRCZYCH MAM

KREATYWNY KUFER