bardzo podobały mi się wieczka do słoiczków z mięciutkim wierzchem :)
A jak wierzch był haftowany i do tego była doklejona koronka, to już w ogóle...
No i zamarzyłam, żeby kiedyś sobie taki zrobić... Ale u mnie kiedyś to oznacza albo na emeryturze albo wcale...
Ale na szczęście nadarzyła się ku temu okazja!! Kolejny TUSAL zorganizowany przez Cyber Julkę...
Stwierdziłam, że jak się zapiszę, to będę musiała ozdobić jakoś mój słoiczek, a raczej słój, bo przeznaczyłam na ten cel słoik chyba litrowy :)
No i tak się stało :)
Doczekałam się cudnego wieczka... i to jeszcze przed pierwszym nowiem :)
Może nie jest idealny, bo to był mój pierwszy raz... kanwa gruba, ciężko się podwijało, poduszeczka nieco nierówna, namęczyłam się, żeby motyl był na środku...
Ale w końcu się udało i całość prezentuje się całkiem całkiem...
I kolejny punkt z mojego planu zrealizowany :)
I kolejny punkt z mojego planu zrealizowany :)
Oczywiście nie mogłam się zdecydować na wzór... najpierw chciałam jakiś jednokolorowy z aniołkiem lub czymś takim delikatnym, potem zmieniłam zdanie i przygotowałam sobie takie słodkie różyczki, aż w końcu zdecydowałam się ostatecznie na motylka... A jaki miałam w tym cel????
Bo nie to że mi się ten motyl jakoś specjalnie podobał... Cel był inny, dużo poważniejszy...
Podpowiem, że jako upominek będzie też coś z motylkami...
A kto zgadnie czemu wybrałam akurat motylki, dostanie ode mnie komplet super wzorów (będzie można sobie wybrać z tego co mam do oddania)







Wieczko bardzo ładne.A dlaczego motyl? Nie wiem,pewnie dlatego że je po prostu lubisz?Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszeSuper motyl! Ja też ozdobiłam swój TUSAL-owy słoik motylem :-)
OdpowiedzUsuń na zawsześwietny hafcik i super wykorzystanie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDlaczego motyl ?...nie wiem :( ,ale wiem,że mi się pokryweczka do słoika baaardzo podoba!
OdpowiedzUsuń na zawszeMotylem każda z nas chciałaby być, teraz jeszcze kazda z nas chciałaby mieć motyla na TUSalowym słoiku.
OdpowiedzUsuń na zawszeJa będę motylem wiosną, gdy schudnę i włożę kolorową zwiewną sukienkę;-)))
Lubię to :) też schudnę na wiosnę :)))
Usuń na zawszeWieczko świetne, ja też się przymierzam do zrobienia takiego, ale na razie jakoś nie mam weny :) A co do prezentu, to może biżuteria z motylami np. kolczyki motylkowe albo jakiś haft motylkowy :)
OdpowiedzUsuń na zawszeKurczę, może ja z Wami? Tak 3 kilo...
OdpowiedzUsuń na zawszeNo i nie potrafię dodawać odpowiedzi :-( To było do tych odchudzających się :-) A wieczko, no masz najładniejsze wieczko świata!
OdpowiedzUsuń na zawszeCudny słoiczek :) Sama też myślę nad takim wieczkiem, ale nie mam pojęcia jak je zrobić :)
OdpowiedzUsuń na zawszeMotylem byłem ale utyłem :) Sama też odchudzam się na wiosnę :)
Pozdrawiam
jeśli chcesz mogę udzielić ci np. przez gg dokładnych instrukcji... albo przy robieniu kolejnego wieczka POSTARAM SIĘ fotografować kolejne etapy robienia...
Usuń na zawszeObecnie nie mam gg. Możesz zrobić post instruktażowy :)
Usuń na zawszeCudne wieczko:) Też bym się chciała dowiedzieć jak takie cudo zrobić-może w końcu na ten SAL ozdobię jakoś mój słój;)
OdpowiedzUsuń na zawszeA motylki może dlatego, że to zapowiedź wiosny? :)
Motyl jak i całe wieczko przecudny :)
OdpowiedzUsuń na zawszedziękuję :))))))
Usuń na zawszeBeatko, chciałam dodać że masz piękne wieczko. Zdolniacha z Ciebie bez dwóch zdań!
OdpowiedzUsuń na zawszedziękuje Ci Aniu... A ty masz pięknego królika... musisz mi powiedzieć skąd się bierze takie fajne płótno... może spróbuje sił na takim czymś...
Usuń na zawszeBeatko to płótno z gotowego zestawu - faktycznie jest bardzo mięsiste i sztywne. Wyszywałam w ręku i nie pogniotło się. Ale gęstości splotu nie policzyłam ... nie wiem dlaczego nie wpadło mi to do głowy :D
Usuń na zawszeNie rozumiem calej zabawy Tusalowej, ale ozdobione sloiczki bardzo mi sie podobaja:)Wyszedl Ci idealnie!
OdpowiedzUsuń na zawszeja tez nie do końca rozumiem jej sens... Mąż to się ze mnie śmiał jak mu powiedziałam i chciał mi jakieś śmieci tam dorzucić, ale dzięki temu mam taką cudna pokrywkę :) i na pewno będę miała inne :)
Usuń na zawszepiękne te motylki... a dlaczego motylki? pewnie mąż do Ciebie tak mówi :)) zgadłam ? :))) fantastyczny blog, będę tu zaglądać częściej!!!!!!
OdpowiedzUsuń na zawsze