poniedziałek, 30 stycznia 2012

Twórczy weekend :)

Minął kolejny dosyć twórczy i obfity w haftowanie i szycie weekend. 

Otóż po pierwsze - uszyłam, a w zasadzie skończyłam szyć, poduszkę z misiem :))))) 


Miałam problem z wszyciem suwaka!! Mało brakowało a wierzchnia strona poduszki wyleciała by przez okno :) bo się naszyłam, na prułam i nic z tego nie wyszło. Na szczęście miałam okazję w sobotę być u mamy, która w pół minuty wyjaśniła mi jak to zrobić... No i się wszyło, ale nigdy więcej nie będę takich poduszek kończyć paskiem z polaru!!! NIGDY!! Ale wiedziałam, że tak będzie... tylko nie chciało mi się iść po kolejny zwykły bawełniany materiał i wycinać pasków, więc użyłam polaru, który miałam pod ręką, żeby było szybciej. I to był wielki błąd... no ale jakoś dobrnęłam do końca, suwak jako tako wygląda. 
Efekt końcowy zadowalający!!!!!!!!!! Bynajmniej dla mnie :)
Poduszka miała być pierwotnie dla naszej Julki, ale będzie dla innej Julki. Dla naszej zrobię z misiem Lickle Ted z żółtym kwiatkiem, którego muszę tylko dokończyć... A jak będę miała wenę to i z takim też się zrobi... 

Po drugie - prawie zrobiłam miarkę wzrostu dla Julki - tzn. brakuje tylko szelek do zawieszenia, całość jest już zeszyta i wygląda tak:


W środek włożyłam grubszy materiał - taki jakby trochę gumowany z jednej strony... (podszewka od zasłonek) żeby całość była cięższa i lepiej wisiała. 
najpierw muszę zamówić wieszak, a potem tylko doszyję szelki i gotowe :)
 Hm.. tylko zapomniałam zmierzyć szerokości :( No nic... 

Po trzecie - intensywnie pracuję nad kolejnym haftem z zabawy RR Nadmorskie Wspomnienie, bo od tego uzależnione jest zaczęcie kolejnego :)  Więc wiadomo - trzeba się sprężać :)
 
Mam już tyle :)

 
Tego pelikana całego nie widać, bo się zagiął na tamborku, ale górna połowa cała skończona. Trochę mi jeszcze zostało, ale i tak szybko w miarę mi idzie... bo obrazek duży - chyba największy ze wszystkich. 

No i na deser - po czwarte - oprawiłam wreszcie moje SALowe bombeczki - moje cudeńka, 
które niestety dopiero po Świętach zawisły na ścianie... 
Ale stwierdziłam, ze przez zimę mogą jeszcze powisieć. 

 
Chwilowo wiszą na miejscu peoni, które stoją na stole w salonie :) 
A wiosną to nie wiem... pomyśli się. 

Także jak widzicie działo się i to dużo :)

Moja lista planów na 2012 nieco została zmodyfikowana... bo co chwila mam nowe pomysły, niektóre stare wywalam, zmieniam, ciągle coś się dzieje - w zależności od nastroju i chwili... 

Otóż plan haftowania na najbliższe kilkanaście/kilkadziesiąt dni jest taki: 
* skończyć pelikana i wysłać obydwa hafciki w świat!!
* skończyć misia Lickle Ted na poduszkę dla Julki
* dopiero po skończeniu tych dwóch zacznę kosz z peoniami :))))

A jak już wspomniałam o kończeniu haftów, to wczoraj przejrzałam sobie wszystkie moje hafty, które zaczęłam a nie skończyłam... no i stwierdziłam, że nie jest tak źle. 

Nie ma ich tak dużo, jak myślałam, a głównie są to małe hafciki :) Z dużych to mam Żurawia Gdańskiego, które bardzo bym chciała skończyć i zdjęcie Mojego Męża, którego pewnie nie skończę bo jak patrze na krzyżyki, którymi go robiłam, to mnie głowa boli. Haft jest na kanwie chyba 20ct haftowany dwiema nitkami muliny i do tego każdy krzyżyk w inną stronę :(((((((((((((( 
A taki cudny jest, już niewiele mi zostało... ale nie wiem czy będę miała tyle siły żeby go dokończyć...
No i ten miś Lickle Ted, ale on jest mały, a tak to dwa małe hafciki na kartki (kwiatek i flamingi w miłosnym uścisku), jeden taki mały kwadratowy hafcik (haf gobelinowy) - ostatnia pora roku - lato (trzy mam zrobione i oprawione), którą wypadało by skończyć i całość gdzieś wreszcie powiesić, imię Julki na ręczniku + dwa małe morskie stworzonka po bokach no i to by było chyba na tyle... 
mam sporo haftów przygotowanych do haftowania - tj. z przyciętą kanwą, naszykowana muliną i schematem, ale to się nie zalicza do zaczętych na szczęście, bo w każdej chwili mogę schować kanwę i śladu nie będzie :)

Swojego dzisiejszego posta zgłosiłam do 25 odcinka Twórczego Weekendu :)

17 komentarze:

  1. No i weekend był twórczy.Zazdroszczę Ci samozaparcia.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. mocne postanowienia-tylko tak dalej:)Hafciki a szczegolnie z podusia-pozazdroscic

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. efektywny weekend, takie lubię :) gratuluję cierpliwości w wykańczaniu prac- niby cieszy, ale namęczyć się można co niemiara :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Piękne prace powstały w czasie tego weekendu :) Podusia wyszła prześlicznie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Bardzo pracowita jesteś :-) i tworzysz piękne rzeczy: miarka wzrostu mnie urzekła :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Śliczna podusia ;) A Julka to prawdziwa szczęściara ;)
    Życzę Ci zrealizowania wszystkich postanowień ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Fajna różowiutka podusia. Julka pewnie będzie zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. ale pracowity i jaki efektowny weekend...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Rzeczywiście miałaś bardzo pracowity weekend, ale efekty są super.
    Podusia bardzo mi się podoba, miarka słodka i urzekły mnie bombki - mogłabyś podzielić się wzorkiem (miałabym na przyszłe święta)?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Napracowałaś się porządnie, ale warto było, bo efekty są fantastyczne. Szczególnie te SALowe bombki mi się podobają... Niech wiszą i cieszą oko, do wiosny jeszcze daleko :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. co za piękna i (wzorcowa!!!) notka na temat Twórczego Weekendu :) od razu widać, że Twój był baaardzo twórczy :) przeczytałam z zainteresowaniem o przygodach z suwakiem i z haftami.

    zimowe bombeczki na ciemno niebieskim tle są boskie! ślicznie wyszły! wzorek piękny i konrast: biel-granat sa cudne! brawo! niech wisza teraz do konca zimy, w koncu trzeba sie nimi nacieszyc :)

    nadmorski hafcik brzmi obiecujaco, kocham morską tematykę i czekam na kolejne odsłony

    dopatrzyłam się, ze miarka wzrostu (jaki super pomysł na dziecka!) jest haftowana! podziwiam! brawo!

    powodzenia przy konczeniu hafciku z podobizną meża. jeśli warty jest chłop, to na pewno dasz radę go skonczyć :P

    no i oczywiście witaj w zabawie Twórczy Weekend :)Miło widzieć nowego gościa w galerii. Zapraszam do odwiedzania i komentowania na innych blogach :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. ale masz talent no i tyle samozaparcia.. :) podziwiam wszystkie prace! aż mnie coraz bardziej korci żeby też kiedyś spróbować haftowania.. ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. pokaż tego swojego meza, moze nie jest az tak zle?
    kasia

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Brakuje mi słów! Faktycznie twórczy weekend :) Wszystko prezentuje się pięknie, a plany też zapowiadają się interesująco ;)
    Pozdrawiam serdecznie, muszę wreszcie zabrać się za stworzenie swojej listy postanowień :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Cudeńka. jak zawsze u Ciebie.
    Bombki podziwiałam już na FB ;)
    Poducha jest super. Widać, że miła do przytulania. A metryczkę już chyba chwaliłam ale pochwalę jeszcze raz bo śliczna wyszła. Brawo Beatko :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Matko jedyna... ile dziubdziania... Miarka wzrostu powaliła mnie na kolana... Mój mąż stwierdził, że jestem wyrodną matką, bo moi chłopcy mieli dinozaura z pianki (gotowe puzzle)- jestem pod ogromnym wrażeniem

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. wspanialy, tworczy weekend :). bombki super i cala reszta oczywiscie tez.
    zapraszam na mojego swiezutkiego bloga - http://lawendowakrainarobotek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Obserwatorzy

Moje metryczki

Loading...

Kartki ślubne

Loading...

Hafty dla innych

Loading...

Kwadraciki kołderkowe

Loading...

Myszki z RR

Loading...

Staniczki z RR

Loading...

Archiwum bloga