Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!

środa, 19 marca 2014

Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus L.) czyli nowy cykl postów

Wczoraj wymyśliłam, że poopowiadam Wam trochę o ziołach i ich cudownych właściwościach... I tak dziś będzie o takiej jednej roślince, która ma śmieszną nazwę glistnik jaskółcze ziele.

Podczas wycieczki do Podkowy Leśnej dwa weekendy temu zauważyłam, że gdzieniegdzie pojawia się już glistnik jaskółcze ziele... ujrzałam go  rosnącego wzdłuż torowiska... Generalnie roślina ta lubi środowisko ruderalne... czyli jak ja to mówię "śmieci" - torowiska własnie, okolice śmietników, opuszczone działki, wysypiska itp. 

Jakby ktoś nie wiedział jak glistnik wygląda...




Myślę, że większość z was widziało na oczy tą roślinkę... dość powszechnie u nas występującą. 

Ja znam ją głównie z tego, że działa znakomicie na kurzajki... Osobiście się ich pozbyłam smarują je sokiem z łodygi glistnika. Ale z tego co wyczytałam na Wikipedii, ma też inne właściwości.

Kiedyś, jak byłam młodsza, robiłam sobie zielniki... teraz też marzy mi się taki zielnik z prawdziwego zdarzenia... No i uwielbiam takie ryciny z roślinami :)))

11 komentarzy:

  1. He he , widzę ,że nie tylko ja wpadłam na taki pomysł, a swoją droga cieszę się ,że i ty jesteś miłośniczką ziół. a te grafiki jakie piekne prawda? mozna wykorzystac do haftów, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł! Taki wyhaftowany zielnik! Trzeba się nad tym porządnie zastanowić i może sprawić sobie (albo komuś) takowy? :)

      Usuń
    2. Dobra, to kto się podejmie przygotowania jakiegoś wzoru do wyhaftowania glistnika?/ Może być taki konturowy do haftu płaskiego :) Luna??

      Usuń
    3. U, to jeszcze zanim się tego podejmę to będę musiała opanować haft płaski. Póki co, stawiam krzyżyki ;) A z haftem płaskim do czynienia miałam tylko w dzieciństwie. Ale może coś jeszcze pamiętam :)

      Usuń
  2. Twój pomysł bardzo mi się podoba. Ciesze się, że zaglądając tutaj do Ciebie, będę mogła przyswoić tak praktyczną wiedzę.
    Wiesz, Beti, masz rację, znam to zielsko, bo u mnie to się chwastem nazywa zazwyczaj ;) a nie tak górnolotnie i po mądremu, jak Ty to ujęłaś ;) ale pojęcia nie miałam o zastosowaniu do kurzajek.
    Moja droga, pierwszy wpis z nowego działu i jak dla mnie , strzał w 10 !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, bardzo podoba mi się ten pomysł. Sama interesuję się amatorsko (bardzo ;) ziołami / "zioło-chwastami", a zwłaszcza ich zastosowaniem w kuchni. W tamtym roku odkryciem wiosny była zupa z młodych pokrzyw. Nie tylko dostarczyła nam nowych doznań kulinarnych, cennych mikroelementów ale też opowiadanie o niej naszym znajomym przez długi czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zupa z młodych pokrzyw brzmi ciekawie... jakiś przepisik może wrzucisz??

      Usuń
    2. http://ajur-weda.blogspot.com/2013/04/zupa-pokrzywowa.html

      Proszę bardzo, link do mojego bloga dotyczącego gotowania wg Ajurwedy, przepis na zupę z pokrzyw.
      Śmietanę sojową z przepisu można zastąpić zwykłą kwaśną.
      Zupa u nas w tym roku na pewno znowu pojawi się na stole :)
      Smacznego!

      Usuń
  4. Taki zielnik to super sprawa:) sama musiałam na zielarstwo wykonać,jeszcze czasami czuć zioła mimo że minęło już kilka lat:) magia ziół ma swój urok:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech

KLUB TWÓRCZYCH MAM

KREATYWNY KUFER