Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!

piątek, 25 stycznia 2013

Spotkanie z Kasią Enerlich

Wczoraj byłam na spotkaniu autorskim z Kasią Enerlich - autorką m.in. "Prowincji pełnej marzeń" którą to książkę przeczytałam latem 2012 r. będąc na Mazurach a także innych świetnych książek :)


Siedziałam i słuchałam Kasi z zapartym tchem i niemalże otwartą buzią. Opowiadała o swoich książkach, o tym skąd czerpie pomysły na swoje powieści, o tym co jest prawdą a co fikcją literacką, o spotkaniach z różnymi ciekawymi ludźmi i doświadczeniach życiowych, które miały wpływ na jej twórczość, na wątki i bohaterów swoich książek. Opowiadała o Mazurach, o tym co lubi, co ją złości, jak żyje. Po tym wszystkim, co powiedziała, stwierdziłam, że mamy wiele wspólnego :)))) 

Kasia jest bardzo miłą, wesołą osóbką, żywą i rozgadaną... 
Naprawdę polecam jej książki - jeśli ktoś kocha Mazury i jeśli ma dopiero zamiar je pokochać... 
Ostatnio w Emfiku kupiłam sobie "Prowincję pełną gwiazd
i wczoraj otrzymałam na pierwszej stronie dedykację :))) 

Może kiedyś, będąc na Mazurach  w okolicach Mrągowa uda mi się z nią spotkać... 

* * * * * * * * *

Jeśli już o książkach mowa, to skończyłam ostatnią część trylogii Paulliny Simons "Ogród letni". 


Ogólnie była fajna, choć nie powinno się używać tego słowa. Ale to nie to samo co "Jeździec miedziany". Wiadomo, że każda kolejna część jest gorsza... No ale na szczęście dobrze się skończyła i były momenty wyciskające łzy... a to najważniejsze :)

Potem zaczęłam czytać "Klub niewiernych żon" Carrie Karasyov. 


Zobaczyłam ją u kogoś na blogu z pozytywną opinią. A że tytułu też był ciekawy, 
postanowiłam ją nabyć poprzez http://www.finta.pl/     

No i niestety po 30 stronach, które czytałam chyba na 3 albo 4 podejcia, poddałam się. Nie wciągnęła mnie i nie zainteresowała, więc jakby ktoś chciał, mogę odsprzedać lub wymienić się na inną.  

Następnie sięgnęłam po kolejna świeżo nabytą książeczkę "Spóźnieni kochankowie" Williama Whartona. 


I to był strzał w dziesiątkę!!  
30 stron przeczytałam od razu z ogromnym zaciekawienie, bo wiele słyszałam o tej książce. 
No i ci co mi to mówili, mówili prawdę. 

W kolejce już czeka książka Kasi "Prowincja pełna gwiazd". Z uwagi, że czasu na czytanie mam niewiele, nie wiem kiedy skończę. Ale sądzą po fabule "Spóźnionych kochanków" myślę, że w miarę szybko :)
Jak przeczytam książkę, może poszukam filmu. 

7 komentarzy:

  1. Już dawno czytałam " Spóźnieni kochankowie" ale jak wszystkie książki Whartona jest świetna, polecam też inne jego książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam za zakończenie "Ogrodu letniego". Normalnie szacun! Ja odpadłam i już nie wrócę do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też uważam, że "Jeździec miedziany" jest najlepszy z całej trylogii.
    Jestem ciekawa Twojej opiniina temat "Pięćdziesiąt twarzy Greya".
    Ja przeczytałam całą trylogię i jestem zadowolona, i nic więcej nie napiszę bo nie wiem czy czytałaś.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie czytałam ale coś słyszałam o tej książce... muszę się za nią rozejrzeć :)

      Usuń
  4. Z tych omawianych przez Ciebie książek czytałam Jeźdźca miedzianego i Spóźnionych kochanków.Whartona przeczytałam kilka i wszystkie robią na mnie wrażenie. Poszukam książek p. Kasi Enerlich jestem ciekawa...
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś zaczytywałam się Whartonem - "Spóźnieni kochankowie" zrobiła na mnie wielkie wrażenie - ale to było dawno, pewnie teraz patrzyłabym na to nieco inaczej - świat poszedł bardzo do przodu w tych kwestiach ;) Ale tak czy siak, warto przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń

Tłumacz

W najbliższym czasie mam zamiar/chciałabym/muszę:
- tulipany i hortensja
- dwa akty do sypialni:
*akt kobieta - robi się
*akt mężczyzna
- Papież na czarnym tle
- bukiet kwiatów do salonu (jakiś ładny)
- pani Zima


Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech

KLUB TWÓRCZYCH MAM

KREATYWNY KUFER