Obserwatorzy

DAWNO TEMU W PARYŻU MODNA DAMA UDAŁA SIĘ D MODYSTKI, ABY ZAMÓWIĆ NAKRYCIE GŁOWY - OSTATNI KRZYK MODY. MODYSTKA OWO NAKRYCIE WYKONAŁA ZUŻYWAJĄC 5 METRÓW WSTĄŻKI. KIEDY DAMA USŁYSZAŁA CENĘ, Z OBURZENIEM ZAWOŁAŁA: CO!!! 300 FRANKÓW ZA 5 METRÓW WSTĄŻKI??!! PANI CHYBA OSZALAŁA!! NA TO MODYSTKA KILKOMA SPRAWNYMI RUCHAMI ROZPRUŁA PIĘKNY CZEPEK, ZWINĘŁA WSTĄŻKĘ, PODAŁA OBURZONEJ DAMIE I POWIEDZIAŁA: ZAPŁATA JEST ZA MOJE UMIEJĘTNOŚCI I PRACĘ, WSTĄŻKĘ DAJĘ PANI GRATIS!!!

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

kto mi plany krzyżuje...

Byliśmy na działce... na weekend tylko, ale pogoda była ładna, woda w jeziorze ciepła... niestety tylko raz się przepłynęłam, bo Julka miała końcówkę kataru i nie chcieliśmy żeby nam się na urlop rozchorowała... taki typowy weekendowy wypad - przedsmak urlopu :)

Miałam w planach wreszcie skończyć krasnalki... pewnie i tak bym ich nie skończyła zupełnie, ale kto wie... niestety, chociaż z drugiej strony bardzo się cieszę, w piątek po południu napisała do mnie pewna pani, że chce na 15.08 aniołka, bo będzie matką chrzestną... No i co??!! Marzenie o skończonych krasnalkach odpłynęło... wróciłam do domu, sprawdziłam czy mam ramkę - w innym wypadku nie dałabym rady zrobić haftu bo nie miałabym czasu jechać do Ikei (w środę byliśmy i nawet patrzyłam na te ramki - i nie kupiłam) o ni napisałam jej, ze owszem zrobię tego aniołka... 

I całą sobotę siedziałam i dłubałam... ale zrobiłam!!


Tu na razie bez konturów... kontury i napisy zostawiłam na niedzielę, ale okazało się, że nie wzięłam czarnej nitki, a tym co miałam ledwie okonturowałam aniołka... więc dziś muszę szybko skończyć, zapakować i wysłać, bo przecież w sobotę wyjeżdżamy... 

Na szczęście w niedzielę podłubałam też trochę i krasnalków a dokładnie Gapcia... opornie mi to idzie... chciałabym przed urlopem je skończyć i zabrać na wyjazd peonie, ale tak się chyba nie da... najwyżej je zostawię i już. Dokończę kiedyś...

A mówiłam, że zapisałam się na SAL ZIMOWY??

Taki cudny obrazek będę haftowała... na lnie w dodatku... ciekawe jak mi to wyjdzie... 

ale zanim zacznę to cudo 
to MUSZĘ skończyć krasnale... 

Ostatnio znalazłam też mnóstwo cudnych haftów... ciągle mi się zmienia koncepcja, co potem zacząć haftować, gdzie... mam mnóstwo pomysłów, planów... tylko gdzie ten czas ucieka??!!
Ale latem to tak zawsze... 

Znalazłam na przykład takie cudeńka....





No prześliczne... chciałabym zrobić... nie wspomnę już o tych pięknych kwiatach DFEA Botaniuque..... które MUSZĘ zrobić...




 i wiele wiele innych...

Do tego mam kilka hafcików dla Julki, które też chciałabym zrobić... 
Ach... chyba mnie rozumiecie... 

Pociesza mnie fakt, że jeszcze sporo życia przede mną :) i może uda mi się zrobić to co mam w planach... 

11 komentarzy:

  1. Ehh.. lato tak leci... Tez mam baardzo duzo planow robótkowych, tylko zycie już z górki :) Ten SAL zimowy jest cudny! Nie mam konta na fejsie, szkoda... No i seria zielnikowa- cudo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie obrazki cudne. Moja kolejka do wyszywania też długa. Mimo to chętnie zapisałabym się na zimowy sal, ale niestety grupa już zamknięta, buu... Życzę udanego wypoczynku na urlopie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana... przecież możesz dołączyć do grupy salowej!!

      Usuń
  3. Jak ja Cię rozumiem. Mam tak samo...i to chciałabym i tamto, wszystko takie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Beatko mogłabyś mi podesłac w wolnej chwili nr.mulin do tego aniołka-najlepiej do obu wersji.Dzieki

    OdpowiedzUsuń
  5. Przesliczne masz plany, a ta seria botaniczna - cudna :). Trudno jest sie na cos zdecydowac, bo przeciez aby cos wyszyc potrzeba czasu . Jezeli masz mozliwosc przeslania wzorkow ostatnich trzech obrazow to bylabym wdzieczna , magdusiaa1980@gmail.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja własnie wyszywam hortensje:) zakochał się w całej serii i mam tak plan że wszystkie zawisną w moim nowym domu(przeprowadzka za jakieś dwa lata więc myślę że coś już będzie do powieszenia;)widzę tylko że masz wyraźniejszy wzór albo w jakimś programie przerobiony? jak znajdziesz chwilkę to podeślij mi, co?:) (marta.april79@gmail.com) ja w zeszłym roku miałam tysiace planów i pomysłów hafciarskich a efekt taki że zeszłoroczne obrazki nadal nie skończone, teraz już nie planuje:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skąd ja to znam. Plany sobie życie sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A idź mi z tymi kwiatami. :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Just found your blog!
    Lovely stitching (:

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga

Uszyj Jasia

Kołderki za jeden uśmiech

KLUB TWÓRCZYCH MAM

KREATYWNY KUFER